19.10.2015 roku wybraliśmy się do Parku Grzybowego w Piłce.
Autobus zamówiliśmy, pogody niestety nie...
Plecaczki na plecy, kalosze na nogi i ruszyliśmy..
Na początek zaskoczyły nas grzyby...niebagatelnej wielkości (śmiało można było się na nie wdrapywać lub za nie schować), równolegle można było spotkać kilku mieszkańców polskich lasów (sarenkę, jelenia i dzika w naturalnych rozmiarach), dalej były muchomorkowe domki. Zwieńczeniem naszej edukacyjnej podróży miało być ognisko, jednak pogoda popsuła nam ogniskowe plany.
Mimo wszystko mam nadzieję, że wycieczka pozostanie w pamięci „Kotów”, a jadalne grzyby naszych lasów utrwalą się w ich wyobraźni na długo. Serdecznie dziękuję pani Marcie Bilon oraz pani Annie Kubiak za pomoc przy naszych milusińskich w trakcie wycieczki.
Zdjęcia...